Najlepsze parki i place zabaw w Barcelonie

Czy wiecie, że w Barcelonie wg danych władz miasta jest aż 700 placów zabaw? Na moim Instagramie możecie podziwiać część z nich, bo są tak kreatywne i pomysłowe, że nie sposób się oprzeć i nie podzielić się z Wami zdjęciami. Faktycznie w Barcelonie co krok napotkamy mniejszy, czy większy plac zabaw i uważam to za świetną sprawę. Wyobraźcie sobie, że takie miejsca dla dzieci ustawiane są nawet na środku deptaka w centrum miasta tak, aby rodzice mogli delektować się obiadem, kawą, czy winem serwowanym w restauracji, a dzieci w tym czasie nie nudzić się słuchając rozmów dorosłych. To prawda, że niektóre z nich to zjeżdżalnia i drabinka, ale nie można oczekiwać więcej, gdy w grę wchodzi aż 700 tego typu miejsc, a dzieci bywają przecież tak pomysłowe, że zwykła ślizgawka w ich wyobraźni przeobrazi się w statek, drzewo w dżungli, czy dom. Ja, wraz z moim synkiem bardzo lubimy odkrywać nowe place, a eksploatując je w ostatnim czasie w głowie narodził mi się pomysł na nowy artykuł. Dzisiaj przedstawię Wam listę kilku najfajniejszych moim zdaniem parków i placów zabaw dla dzieci w Barcelonie. Gdzie warto wybrać się z maluchami w niedzielne popołudnie? Zobaczcie sami!

PARC DE LA CIUTADELLA

Na tej liście nie mogłoby zabraknąć parku umieszczonego zaraz przy Łuku Triumfalnym. Mimo, że jest on znany każdej osobie, która choć raz była w Barcelonie, dumnie zajmuje miejsce na podium. Park jest przede wszystkim bardzo rozległy, więc to idealne miejsce dla małych rozbójników, którzy nigdy się nie męczą. Tam dopiero, na całych 17 hektarach będą mogli sobie pobiegać. Nazwa parku – park cytadeli pochodzi od zburzonej cytadeli, na której miejscu powstał. W samym parku spotkamy naprawdę interesujące atrakcje. Muzeum zoologiczne znajdujące się zaraz przy głównym wejściu w budynku zwanym Zamkiem Trzech Smoków. Zaraz obok parku znajduje się także Zoo – świetna propozycja na wiosenne przedpołudnie. Oprócz tego można przepłynąć się łódką. Tak, w centralnym punkcie parku znajdziemy małe jeziorko wraz z jego mieszkankami – łakomymi kaczkami. Wszystkie ścieżki parku zaprowadzą nas do punktu kulminacyjnego – przepięknej kaskady, w projekcie której brał udział sam Gaudí. A najczęściej fotografowane miejsce? Bez wątpienia ogromny mamut, na którego trąbie bujał się chyba każdy mieszkaniec Barcelony.

PARQUE DE LA MATERNIDAD

Park, który usytuowany jest niedaleko Camp Nou i przy szpitalu Maternidad. Kolejny, rozległy teren z piękną zielenią. Wiosną, gdy drzewa zakwitają, warto wybrać się tam choćby, aby nacieszyć oczy ich widokiem. Oprócz ścieżek, które maluchy mogą przemierzać na rowerach, rolkach, czy z piłką w ręku, znajdziemy tam także dwa place zabaw. Nie są specjalnie duże, ale idealnie wkomponowane w cały park. Miejsce w środku miasta, w którym odpocząć można od codziennego zgiełku, hałasu i pośpiechu.

PARQUE DE SANTA AMELIA

Bez wątpienia mój numer jeden na liście, choć przyznaję, że remisując z Parkiem Villa Cecilia (poniżej). Przepiękny park położony w bodajże najdroższej i najbogatszej dzielnicy Barcelony – Sarria. I znów mamy całe hektary, po których możemy spacerować bez opamiętania. Ławeczki, na których możemy przysiąść, by cieszyć się słońcem zatapiając się w lekturze. A nawet mała kawiarenka z napojami, lodami i przekąskami. Czego więcej potrzeba w sobotnie, gorące popołudnie? Nie martwcie się jednak, ogromne drzewa ochronią Was przed prażącym słońcem. Nie mogłoby oczywiście zabraknąć atrakcji dla najmłodszych, w końcu to o nich wciąż mowa. W całym parku jest kilka placów zabaw, dla dzieci odrobinę starszych i tych najmłodszych. Co ważne, znajdziemy tam nawet prawdziwy piasek! Śmiejecie się? Większość placów wyłożona jest gumową “wykładziną” (dla bezpieczeństwa), ewentualnie mini kamyczkami lub piaskiem, który z piaskiem, który znamy z polskich placów zabaw, ma niewiele wspólnego, stąd robienie babek jest niemożliwe. W parku Santa Amelia natomiast owszem. Wybraliśmy się tam w ostatnią niedzielę i spędziliśmy… 5 godzin! A Alex wcale nie miał ochoty wracać do domu biegając między drabinkami, zjeżdżalniami i huśtawkami.

PARQUE DE VILLA CECILIA

Znajduję się na przeciwko Parku Santa Amelia. Szczęściarze, ci mieszkający w okolicy, zgarnęli dla siebie dwa najfajniejsze parki dla maluchów. Jest on nieco mniejszy, ale równie interesujący. Na małym bowiem terenie zgromadzono całkiem sporo atrakcji. Pierwszą z nich jest ludoteka – sala zabaw, która niestety w trakcie naszej wizyty miała akurat przerwę na sjestę, a do której wstęp ma każde dziecko. Do dyspozycji maluchów przez cały czas są foremki i zabawki, których o dziwo – nikt nie kradnie. W głębi znajdziemy także mini plac zabaw przypominający siłownię. Z instrukcji obsługi wyczytałam, że jest to swego rodzaju tor przeszkód, który trzeba pokonać bez dotykania ziemi. Obok znajdziemy stoliki do ping-ponga (bardzo popularne w barcelońskich parkach) oraz wielkie boisko do grania w kosza, czy piłkę nożną. Odwiedzając Park de Villa Cecilia nie można odpuścić Parku Santa Amelia i odwrotnie, znajdują się bowiem w odległości zaledwie kilkunastu metrów.

JARDINES DE JOAN BROSSA

Jeden z wielu parków znajdujących się na Wzgórzu Montjuic. Wybrałam ten park, ponieważ spodobały mi się jego atrakcje dla dzieci, widoki oraz architektura. Z ręką na sercu mogę jednak powiedzieć, że Wzgórze Montjuic jest przepełnione cudownymi ogrodami, które na pewno warto zwiedzić. I owszem, nie wszystkie posiadają place zabaw, ale nastrój poprawia się, gdy wokoło widzimy przepiękną zieleń – kwiaty, drzewa, krzewy, strumyki, jeziorka… Montjuic to bez wątpienia idealne miejsce dla miłośników przyrody i natury. A przy okazji co krok pojawiają się tarasy widokowe, skąd podziwiać można panoramę Barcelony. Nasza ostatnia wizyta okazała się nieco pechowa, ponieważ niektóre atrakcje dla dzieci były akurat w remoncie, stąd też zdjęcia średniej jakości, ale mam nadzieję, że wystarczą, aby przekonać Was do wizyty w tych ogrodach.

PARQUE INFANTIL – L’HOSPITALET DE LLOBREGAT

Na sam koniec zostawiłam najbardziej odjazdowy plac zabaw, jaki miałam okazję widzieć dotychczas w Hiszpanii. Co ja mówię? W całym chyba swoim życiu! Znajduję się on wprawdzie już w Hospitalet, czyli miasta przyklejonego do Barcelony (osoba przyjezdna nie zdałaby sobie nawet sprawy, że jest teoretycznie w innej miejscowości), do którego dojedziemy bez problemu metrem – L1. Nie potrzeba tu chyba obszernego opisu, wystarczy spojrzeć na zdjęcia. Jest to plac zabaw znajdujący się w parku położonym na wzgórzach, gdzie miejsce zajmuje także boisko do piłki nożnej i trzy inne place zabaw, mniej atrakcyjne, ale także pomysłowe. Jest to atrakcja nowa, nie wiem, czy nie otworzona niecałe pół roku temu, stąd tłumy dzieci, które walczą o każdą drabinkę każdego wolnego popołudnia. Nie dziwię się, ja w ich wieku też bym walczyła. Są atrakcje dla maluchów, są także dla starszaków. Naprawdę świetne miejsce, a co ważne – bezpieczne, ponieważ w pełni wyłożone gumową matą.

Czym jest 6 parków spośród 700? Kroplą w oceanie. Czasu by mi jednak nie wystarczyło, aby odwiedzić wszystkie, dlatego wybrałam tych kilka. Oczywiście jeszcze wiele przed nami, nasza przygoda ze zwiedzaniem placów zabaw, a nie wybieraniem najłatwiejszego rozwiązania i chodzeniem na ten pod domem, dopiero się rozpoczęła. To moja subiektywna lista, dlatego jestem bardzo ciekawa Waszych propozycji. W końcu wiem, że moje czytelniczki to także mamy z Barcelony. 🙂 Podzielcie się doświadczeniem, a może zbierze się materiał na drugą część artykułu!

Udostępnij